Relacja z Wielkiego Balu Cosplayowego 2019

Za nami kolejna edycja Wielkiego Balu Cosplayowego, unikalnego wydarzenia odbywającego się w Domu Towarzystwa Kredytowego Pomorska 21 w Łodzi, którego uczestnicy mogą poczuć się jak bywalcy dworskich bali z minionych epok. Stroje zaprezentowane na balu mogliście zobaczyć już w naszej galerii przygotowanej przez Yumikasa Photography, a dziś chciałbym Was zaprosić do krótkiej lektury wrażeń jednej z uczestniczek wydarzenia, prawdziwej weteranki, która pojawia się na balu od pierwszej edycji - Marty, w cosplayowym świecie znanej jako Magic.

Relacja Magic

Co roku Wielki Bal Cosplayowy wzbudza we mnie wiele emocji, pomimo tego, że jestem weteranem, który uczestniczył we wszystkich edycjach. Gdy przekraczam próg pałacyku na Pomorskiej, odrzucam wszystkie poprzednie doświadczenia i odkrywam event na nowo.

Nie będę ukrywać, że obawiałam się tej edycji z kilku powodów. W zeszłym roku wybory na Króla i Królową Balu oraz sesje fotograficzne zdominowały wszystko i sama taneczno-zabawowa część mocno ucierpiała. Jednak w tym roku było inaczej, co mile mnie zaskoczyło. Znaczna większość sesji była rozpisana na czas przed Balem, także sesja mojej grupy, dzięki czemu w czasie trwania samego Balu mogliśmy skupić się na dobrej zabawie.

Polonez jako taniec otwierający event był strzałem w dziesiątkę – wyglądał bardziej widowiskowo niż walc i obszerne suknie nie stanowiły problemu.

Motyw przewodni balu

Od drugiej edycji Balu obecne są motywy przewodnie, historie, które prowadziły uczestników przez wybory na Króla i Królową. W tym roku była to opowieść o Księciu, który od dziecka słyszał legendy o pięknej Księżniczce i gdy dorósł, postanowił ją odnaleźć. Jednak w pałacu, w którym miała przebywać, spotkał jedynie sługę i balowiczów pochłoniętych zabawą. Sługa poinformował, że Księżniczki nie ma i zaproponował układ - jeśli w czasie wydarzenia książę nie znajdzie innej wybranki, będzie mógł spotkać i poślubić Księżniczkę. Ta historia była lekka i zabawna, stanowiła bardzo miły dodatek do wyborów Króla i Królowej Balu, których w tym roku wybierali uczestnicy. Helperzy rozdali wszystkim po kamyczku i każdy miał go wręczyć w trakcie balu osobie, którą uważał za godną korony. Osobiście uważam, że to najlepsza ze zmian – dzięki temu w grach integracyjnych mógł brać udział każdy, a nie tylko ci, którzy zgłosili się wcześniej do wyborów.

Zagraniczni goście

Kolejnym nowym elementem na Balu byli zagraniczni goście. To niezwykle pokrzepiające, że polski event zaczął wzbudzać zainteresowanie poza krajem. Organizatorka od początku pilnowała, by informacje były także w języku angielskim, więc ogólna komunikacja przebiegała bardzo sprawnie.

Jak co roku helperzy wykonali świetną robotę, cały czas trzymali rękę na pulsie, zarówno w bufecie jak i na sali. Dobra obsługa to podstawa, bez tego nie odbędzie się żadne wydarzenie, a takiej ekipy mogą pozazdrościć i większe organizacje.

Medycy cały czas czuwali nad balowiczami, odbyła się nawet interwencja, ponieważ jeden z uczestników zablokował się w zabawkowych kajdankach. Udało się go „uratować” bez większych problemów. Poza tym incydentem nie dotarły do mnie wieści o innych podobnych.

Jedzenie było smaczne i lekkie, w ilości idealnie dopasowanej i Organizatorka nie musiała kombinować z zabieraniem go do domu, jak zdarzało się w poprzednich edycjach.

Podsumowanie

Odbiegając już od faktów, bawiłam się świetnie, zmiana zasad wyborów Króla i Królowej bardzo rozluźniła atmosferę i pozwoliła skupić się na tańcach i harcach. Wciąż walczę z zakwasami po wszystkich wygibasach, dobrze dobrana muzyka trafiła w gusta wszystkich, zarówno miłośników belgijki jak i walca. Bez wątpienia pojawię się na następnym Wielkim Balu Cosplayowym, jest to dla mnie najważniejszy event w kalendarzu konwentowym i myślę, że tegoroczni uczestnicy są podobnego zdania.

Dziękujemy Magic za relację z Wielkiego Balu Cosplayowego i zapraszamy Was na jej media społecznościowe:

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc komentować.
  Subskrybuj komentarz  
Powiadom o