Fun Fest 2019 w Kinepolis Poznań

Fun Fest 2019 w Kinepolis Poznań

W sobotę 23 lutego w Poznaniu odbyła się druga edycja jednodniowego festiwalu miłośników komiksów, gier i kina - Fun Fest. Impreza dość nietypowa, bo odbywała się w kinie, a dokładnie w Kinepolis Poznań. Czy mogła się podobać? Czy dobrze wyszła organizacyjnie i czy mamy szanse na kolejne edycje? Zapraszam do lektury.

Lokalizacja

Fun Fest odbył się na terenie Cinema-City Kinepolis Poznań, mniej więcej 30-40 min drogi komunikacją miejską od dworca głównego. Po wejściu do budynku kina widać było spory baner z napisem "Fun Fest", ale nie wskazywał on, gdzie konkretnie trzeba się udać, a w pobliżu nie było żadnych informacji czy strzałek. Na całe szczęście osoby przy kasach były na tyle miłe i poinformowane, więc bez problemu wskazały prawidłowy kierunek.

Zdjęcie z oficjalnego profilu organizatorów - Fun Fabryka. Źródło.

Motyw przewodni

Strefa konwentu została oddzielona od reszty kina klimatycznym przejściem. Organizatorzy postanowili obrać za motyw przewodni apokalipsę zombie i uważam, że wyszło im to bardzo dobrze. Na terenie imprezy mogliśmy zauważyć tabliczki z napisem "Warning Zombie", a i parę wypchanych zwłok też mogliśmy znaleźć.

Wystawcy

Nieodłącznym elementem takich imprez są stoiska, dzięki którym każdy fan może zaopatrzyć się w nowe gadżety z ulubionych serii. Fun Fest w tym aspekcie nie zawiódł i mogliśmy cieszyć się szerokim wyborem stoisk. Jak na jednodniową imprezę było ich naprawdę sporo. Każdy znalazł coś dla siebie: gry planszowe, koszulki, różnorakie gadżety oraz jedzenie. Było w czym wybierać.

Zdjęcie z oficjalnego profilu organizatorów - Fun Fabryka. Źródło.

Atrakcje

Na terenie festiwalu znajdowała się scena, na której odbywały się różne prelekcje, panele dyskusyjne i warsztaty tańca. Wszystkie atrakcje odbywały się w jednym miejscu, więc nie było problemu ze znalezieniem sali. Ja niestety nie miałem zbyt dużo czasu na spędzanie czasu na prelekcjach, bo byłem skupiony na swoim uczestnictwie w konkursie cosplay.

Wśród atrakcji nie zabrakło popularnych konwentowych rozrywek, czyli gier elektronicznych i planszowych, w które można było grać w trakcie trwania całego wydarzenia. Do ciekawostek możemy zaliczyć również mecz pokazowy w Quidditcha oraz mecz otwarty, w którym każdy chętny mógł uczestniczyć.

Konkurs cosplay

Jednym z istotnych punktów programu był konkurs cosplay. Niestety nie obyło się bez problemów. Zaproszeni goście, którzy zasiadali w jury, nie otrzymali refek, a część zgłoszonych cosplayerów po prostu się nie pojawiła. Ostatecznie na scenie odbyło się pięć występów. Chciałbym tutaj wtrącić osobisty apel do wszystkich cosplayerów: Proszę Was, jeśli nie możecie pojawić się na konkursie, dajcie o tym chociaż znać. To jest bardzo pomocne. Wracając do samego konkursu, to wydłużyłbym czas scenki z 1 minuty do minuty i 30 sekund. To mała drobnostka, ale ciężko jest wymyślić scenkę solo, która ma sens i mieści się w jednej minucie. Jury nagrodziło trzy osoby w trzech kategoriach. Nagrodę główną otrzymał Brother Varcolac jako Goblin Slayer. Nagroda za najlepszy cosplay przypadła wyżej podpisanemu, czyli mnie. W konkursie wystąpiłem jako Ranger Skitarii z Warhammera 40k. Najlepszym występem nagrodzona została Gory Klouds, jako Piramidogłowy z gry Silent Hill. Każdy z uczestników otrzymał również drobny upominek, co było bardzo miłym gestem ze strony organizatorów.

Na bogato! Nagrody za najlepszy konkurs. Źródło.

Podsumowanie

Podsumowując festiwal miłośników komiksów, gier i kina - Fun Fest, można powiedzieć, że jest to impreza z potencjałem, która znajduje się w ciekawym miejscu. Bardzo fajne, że Fun Fest posiadał motyw przewodni, który faktycznie był realizowany. Nie wiadomo, czy będzie on stały, czy każdego roku inny, ale myślę, że druga opcja będzie zdecydowanie atrakcyjniejsza. Uważam, że warto dać imprezie szansę i choć raz wybrać się na konwent w kinie.