Poznań Game Arena 2018 – raj dla graczy

Rozpoczął się nowy tydzień, ale jeszcze echo największych targów gier nie ucichło. Chodzi oczywiście o PGA, trzy dni, które zamieniły hale MTP w istny raj dla graczy. W poniższym tekście postaram się opisać, jak impreza wyglądała w tym roku.

Piątek, czyli Vip Day

Piątkowy dzień to tak zwany Vip Day, który skierowany jest bardziej do osób związanych z branżą elektronicznej rozrywki, jak i wszelkich branżowych mediów. Dostępny jest dla odwiedzających, lecz cena biletu niestety jest wysoka: 120 zł w przedsprzedaży i 150 zł w kasach. Można było kupić bilet z czterdziestoprocentowym rabatem (90 zł), a wymagano do tego pokazania strony 118 najnowszego numeru CD-Action, gdzie osoba obsługująca kasę wbijała stosowną pieczątkę. Targi tego dnia były otwarte od godziny 10:00 do 18:00. Cena biletu przekłada się na mniejszą ilość osób na halach, a co za tym idzie istniało wysokie prawdopodobieństwo, że uda się skorzystać ze wszystkich atrakcji, jakie zaserwowali twórcy gier na swoich stoiskach. Porównując tegoroczny Vip Day do tego z zeszłego roku, zauważyłem, że liczba uczestników jest o wiele mniejsza.

Raj dla graczy

Sobota i niedziela to dni, kiedy hale targowe zostały wypełnione po brzegi miłośnikami gier, którzy mieli co zwiedzać, bo na halach pojawiło się ponad 200 wystawców. Stanowiska mieli tutaj producenci sprzętu dla graczy oraz gier, w tym Logitech, X-kom, Blizzard, Nintendo, Playstation, X-Box, Samsung, Ubisoft, a także twórcy niezależni jak Farm 51 czy 11 Bits. Nie zabrakło wielkich premier, gdyż podczas targów odbyła się światowa premiera Call of Duty: Black Ops 4. Polskie studio Farm 51 przygotowało pokaz swojej najnowszej gry World War 3 na jednym z najbardziej obleganych stoisk targów. Kolejka chętnych do zagrania w ich produkcję praktycznie nie malała. Można tam było nabyć przedpremierowo grę w wersji standardowej jak i kolekcjonerskiej. Inne studia nie pozostawały w tyle, Nintendo udostępniło do grania mnóstwo konsol Switch, na których można było pograć w kilkadziesiąt tytułów. Nie zabrakło wirtualnej rzeczywistości - sprzęt do VR znalazł się na stoisku Playstation. Microsoft przygotował takie tytuły jak Forza Horizon 4, Assassin's Creed Odyssey oraz Shadow of the Tomb Raider. Twórcy gier niezależnych przygotowali ponad 100 tytułów.

Jeśli chodzi o ilość zwiedzających, to w sobotę hale MTP przeżyły największe oblężenie. Poruszanie się po nich było utrudnione przez całą masę ludzi, jak i kolejki przy poszczególnych stoiskach. Oczywiście na sporej części z nich można było spotkać cosplayerów, dla których tym szczególnym dniem była niedziela, kiedy to o godzinie 12:00 odbył się konkurs cosplay.

PGA 2018 – Cosplay

Konkurs odbył się w niedzielę o godzinie 12:00 na scenie znajdującej się przy stoisku Play, a udział w nim wzięło 20 cosplayerów. Przyciągnął on wielu widzów, którzy wypełnili widownię po same brzegi, a nawet część osób zajęła miejsca na podłodze dookoła sceny. Każdy z uczestników konkursu miał minutę na zaprezentowanie się na scenie. Poziom był naprawdę wysoki, co pewnie nie ułatwiło jury zadania wyłonienia zwycięzców. Wyniki przedstawiają się następująco:

Po konkursie głównym miał miejsce jeszcze jeden, mniejszy, w strefie Stars 4 Fans (przygotowanej dla młodszych zwiedzających), gdzie można było zobaczyć raz jeszcze uczestników głównego konkursu cosplay, jak i kilku nowych.

Podsumowanie

Tegoroczne Poznań Game Arena było całkiem udane. Na pewno na wielki plus zasługuje przygotowanie strefy gastro z dużą liczbą food trucków, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem zwiedzających. To była miła odskocznia od standardowej oferty gastro serwowanej na halach. Liczba uczestników, mimo że rekordowo duża (76 199 fanów), byłaby na pewno większa, gdyby na ten sam termin nie nałożyła się inna impreza, a mianowicie zorganizowany w Lublinie Falkon. Impreza innego typu, lecz niestety część osób musiała wybierać między grami a fantastyką. Przełożyło się to na liczbę cosplayerów, których na korytarzach targów było jakoś mniej. Całościowo weekend spędzony na PGA był bardzo dobry, a do tego pogoda postanowiła dopomóc, bo pomimo października było ciepło niczym w ostatnich dniach sierpnia. Jedynym minusem, jaki mógłbym tutaj dodać, to zorganizowanie w tym samym czasie maratonu. Utrudniło to w niedzielę dostanie się na targi wielu osobom, z racji zablokowania ruchu na głównych ulicach miasta.

Musisz zobaczyć!