Rozmowa z SeTsi - muzyka, cosplay i gry

Podczas konwentu fantastyki i gier Tetcon spotkałem się z SeTsi, trójmiejską cosplayerką, którą możecie znać m.in. z fantastycznego stroju Lucky Chloe z Tekken 7. Porozmawialiśmy chwilę o grach, muzyce i cosplayu. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

Cześć Setsi! Na swojej stronie w platformie blogowej Blogi Cosplaytime.pl napisałaś o sobie, że jesteś osobą multi-utalentowaną, czy mogłabyś to rozwinąć?

Cześć. Tak, jak najbardziej. Prócz cosplayu zajmuję się śpiewaniem, pisaniem tekstów piosenek i komponowaniem muzyki. Dodatkowo również rysuję oraz też dobrze gotuję, więc to też można podpiąć.

Śpiewasz w jakimś zespole albo rozwijasz swoją karierę solową?

Już tłumaczę jak to wygląda. Jestem bardziej wokalistką, która dogrywa się do różnych numerów, różnych artystów. Zazwyczaj do muzyki klubowej, bo w tym gatunku czuję się najlepiej. Kiedyś byłam częścią zespołu, który nazywał się "5 minut", był to krótki epizod, a owocem naszej pracy jest parę utworów takich jak "Spadam" oraz "Goni nas czas". Utwory możecie posłuchać na YouTube. Ponadto na mojej stronie znajduje się filmik, na którym śpiewam na żywo cover "Simple & Clean" Utady Hikaru z cudownej gry Kingdom Hearts. Niestety, na ten moment zostawiłam muzykę na drugim planie, ponieważ poświęciłam swój czas na cosplay, ale mam zamiar do niej wrócić.

Trzymam kciuki za udany powrót. Powiedz kiedy zaczęła się twoja przygoda z cosplayem?

Jeśli dobrze pamiętam był to rok 2014. W tym roku w Trójmieście odbywał się konwent Baltikon. Taka fajna impreza, która niestety już się nie odbywa. Pamiętam, że właśnie na nim założyłam cosplay po raz pierwszy. Był to powiedzmy strój kompletowany. Część rzeczy zrobiłam sama, np: biżuterię. Część rzeczy została kupiona, ponieważ nie wiedziałam wtedy jak to wszystko ugryźć. Wystąpiłam wtedy też na scenie i zaśpiewałam utwór “Morning Glow” z Final Fantasy X. Dobrze bawiłam się wtedy chodząc w cosplayu, publiczność fajnie reagowała. Później przeglądając internet trafiłam na Cosplay Music Video z Katsuconu. To niesamowity konwent w USA. Zobaczyłam tyle cudnych strojów, byłam oczarowana, to jak inny świat. Ogrywałam wtedy Final Fantasy XIII, zaczęłam się interesować cosplayem z tej gry. W ten sposób trafiłam na cudowny cosplay Caiusa wykonany przez Leona Chiro. To niesamowicie utalentowany włoski cosplayer, którego miałam przyjemność poznać osobiście. Tak patrząc na niego pomyślałam, może i ja spróbuję.

SeTsi jako Lady Two z Drakengard 3, zdjęcie: autorstwo wspólne - Aleksander Domański i Marcin Śmidowicz. źródło.

Skoro już wspomniałaś o Leonie Chiro, zadam moje standardowe pytanie. Czy masz jakiś cosplayerów, których podziwiasz, na których się wzorujesz?

Tak, jak najbardziej. Z polskich cosplayerów naprawdę cenię sobie Issabel Cosplay. Bardzo pozytywnie zakręcona osoba i bardzo miła. Był taki czas, że męczyłam ją pytaniami na messengerze i dzielnie mi na wszystkie odpowiadała. Dzięki niej nauczyłam się wielu nowych rzeczy. Naprawdę, szacunek dla Issabel. Z zagranicznych cosplayerów bardzo lubię oglądać zdjęcia Pugoffki. Robi naprawdę niesamowite zdjęcia z cosplayerami z całego świata. Można poznać naprawdę dużo nowych twarzy. Jest też taka azjatycka cosplayerka, która nazywa się Hikarin. Ma cudowne cosplaye, a jej makeup przy każdym cosplayu jest naprawdę WOW. Podziwiam też Alyson Tabbitha, która jest niesamowitą wręcz cosplayerką, jeśli chodzi o makeup i stroje. Potrafi wcielić się w każdego. Zrobić z siebie Jacka Sparrowa czy Edwarda Nożycorękiego. Warto przyjrzeć się jej pracom. Ogólnie warto przyjrzeć się wszystkim wymienionym przeze mnie osobom.

Też polecam! Ok, wróćmy na chwilę do występów. Czy odniosłaś jakieś sukcesy na scenie konkursów cosplayowych?

Podczas kolejnej edycji Baltikonu wystartowałam w konkursie cosplay ze strojem Alisy Bosconovitch z Tekkena i wtedy udało mi się zająć trzecie miejsce. Wcześniej wygrałam konkurs cosplay podczas takiego małego eventu w Trójmieście, który nazywał się Dziady. Miałam tam wtedy strój Magiego z anime Magi: The Labyrinth of Magic. Podczas Tetconu też odniosałm mały sukces i w 2015 zajęłam drugie miejsce. Miałam na sobie moją Kiriko Hattori. Pewnym osiągnięciem można też nazwać to, że dostałam się na Maskaradę na Pyrkonie, a nie jest to łatwe.

Wymieniłaś postać Alisy Bosconovitch z gry Tekken. Wiem, że jest to Twoja ulubiona bijatyka. Dlaczego?

Tak, to moja naj naj naj naj naj naj najulubieńsza bijatyka. Już tłumaczę dlaczego. W dzieciństwie wraz z tatą oglądaliśmy filmy ze sztukami walki. Byłam fanką Bruce’a Lee i Jackie’ego Chana. Sama również swego czasu uprawiałam sztuki walki i moim marzeniem było zostać mistrzem. Na komunię dzieci dostają różne prezenty, rowery, pieniądze i inne fajne rzeczy. Mój tata stwierdził, że kupi mi konsolę PlayStation. Tak się złożyło, że wtedy wraz z konsolą była gra Tekken 3. Zagrywałam się w tę grę i tak to się wszystko zaczęło. Nie tylko ją lubię, ale też uczestniczę w turniejach.

Na Tetconie też był turniej Tekkena. Brałaś udział?

Jak najbardziej.

Z sukcesem?

Tak, jest sukces. Wygrałam turniej. Brałam udział jako jedyna dziewczyna i udało mi się wygrać.

Gratulacje! Powiedz mi zatem, jaka jest twoja ulubiona postać z serii gier Tekken?

Moją pierwszą ulubioną postacią była Ling Xiaoyu, ale jak zobaczyłam Alise w Tekken 6 to już było po mnie, po prostu zakochałam się w tej postaci. To moja robo waifu.

Stworzyłaś dwa stroje z Tekken, prawda?

Tak, mam dwa stroje z Tekken. Pierwszym była Alisa Bosconovitch, którą zrobiłam w stylu Kotobukiya, bo wersja z gry nie przypadła mi do gustu, ale Shunya Yamashita narysował cudowny art Alisy. Był to mój pierwszy tak bardzo skomplikowany cosplay.

Drugim zatem był strój Lucky Chloe z Tekken 7?

Tak. Kiedy zobaczyłam jej design, to po prostu się zakochałam. Kupiło mnie jej bolerko, które jest po prostu WOW. Stwierdziłam, że muszę sobie takie zrobić.

SeTsi jako Lucky Chloe z Tekken 7. Zdjęcie: Sarenka z Aparatem, źródło.

Dodaj komentarz