Cosplay Guardian o życiu, strojach i konwentach

Cosplay Guardian o życiu, strojach i konwentach

Drugim Twoim bardzo rozpoznawalnym strojem jest Thorin Dębowa Tarcza, którego pierwszy raz zobaczyłem w Łodzi na konwencie Ućkon, a drugi raz miałem przyjemność zobaczyć go podczas Pyrkonu w 2016 roku.

Tak, tak. Na Pyrkonie w 2016 roku ogólnie pojawiłem się jako Thorin. Byłem przez dwa dni. W sobotę chodziłem jako Thorin Dębowa tarcza z pierwszej części “Hobbita”. W niedzielę postanowiłem upgradować postać i przyodziałem zbroję z trzeciej części. Niestety nie posiadam stroju z części drugiej, czyli mieszkańca miasta na jeziorze. To byłoby ciekawe doświadczenie. Pierwszego dnia pojawić się w stroju z pierwszej części, drugiego z drugiej, a trzeciego z trzeciej.

Cosplay Guardian jako Thorin Dębowa Tarcza z trzeciej części filmu "Hobbit". Zdjęcie: Marcin Śmidowicz - fotografia, źródło.

Tak, masz dwa stroje Thorina, ale pierwszym była złota zbroja, prawda?

Tak, pierwszym była zbroja. Obejrzałem film w kinie i projekt tej zbroi mnie urzekł. Korona wyglądała fenomenalnie i stwierdziłem, że też chcę ją mieć. Tym sposobem wykonałem całą zbroję.

Powiedz, ile zajęło Ci tworzenie Thorina, i z czego wykonałeś zbroję?

Zbroję wykonałem z pianki EVA i całość zajęła mi trzy miesiące. Była to moja pierwsza zbroja i nie obyło się bez błędów. Musiałem poprawić buty i wszelkiego rodzaju naramienniki. Sam napierśnik pozostał bez zmian. Jest to pierwszy projekt, który w miarę się udał. Reszta elementów była wykonana drugi raz, by była bardziej funkcjonalna, bo w pierwszej wersji nie za dobrze się chodziło.

Naprawdę, cały strój wyszedł Ci bardzo fajnie.

Cieszę się, że Ci się podoba.

Nie tylko mi. Brałeś udział w konkursach cosplay i odnosiłeś tam różne sukcesy. Jesteśmy akurat na Tetconie, a chociażby tutaj w 2015 roku zdobyłeś pierwsze miejsce jako Thorin Dębowa Tarcza. Występowałeś również w zbroi Thorina podczas Ućkonu i śpiewałeś tam taką piosenkę, której tytułu niestety nie pamiętam.

Tak, z filmu “Mulan” - “Mężczyzn z Was zrobię znów”. Za swój występ dostałem wtedy wyróżnienie na Ućkonie, a za ten sam występ zostałem nagrodzony pierwszym miejscem na Baltikonie w 2015 roku. Co było dla mnie mega zaskoczeniem, ponieważ były bardzo fajne stroje i bardzo fajne prezentacje. Było tam łącznie chyba 32 uczestników i w momencie, w którym jury ogłosiło, że występ zwycięski urzekł ich piosenką Disneya, stałem na scenie i zastanawiałem się “Kurczę, kto miał jeszcze piosenkę Disneya?”. Jak powiedzieli, że chodzi o Thorina dalej nie dowierzałem. Było to mega fajne doświadczenie.

Tym razem na Tetconie stoisz po drugiej stronie, jako jury. Pracujesz również jako organizator konkursu cosplay na Coperniconie. Gdzie jeszcze pracowałeś, czy zasiadałeś w jury podczas konkursu?

Tetcon jest moim pierwszym doświadczeniem jako członek jury. Wcześniej nie miałem ku temu okazji. Jest to dla mnie dziwne doświadczenie, bo częściej stawałem na scenie jako uczestnik. Teraz siedząc na miejscu jury i oglądając występy, bardzo zazdrościłem uczestnikom, że mogą być na scenie i bawić się, a ja muszę ich oceniać.

Rozumiem, że wolisz występować i z pewnością jeszcze zobaczymy Cię na scenie i będziemy mieli okazję podziwiać Cię w nowych strojach.

Tak, oczywiście. Na pewno nie zrezygnuję z występów na scenie. W tym roku brałem udział w dwóch konkursach. W Bydgoszczy na Dniach Popkultury oraz na Polconie w Toruniu. Staram się trzymać lokalnie, jeśli chodzi o konwentowe wyjazdy, ponieważ obowiązki w nie cosplayowym życiu zajmują mi sporo czasu.