Cosplay Guardian o życiu, strojach i konwentach

Będąc ostatnio na Tetconie spotkałem się z lubianym cosplayerem, którego znacie pod pseudonimem Cosplay Guardian. Rozmawiałem z nim o jego strojach, inspiracjach i pracy. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

Cześć Karol, dzięki że znalazłeś czas na wywiad, chociaż podczas Tetconu masz dużo spraw na głowie. Prelekcje, swoje stoisko oraz zasiadasz w jury konkursu cosplay.

Cześć, dzięki, że chciałeś ze mną porozmawiać. Faktycznie dużo mam spraw na Tetconie, ale każdy mój Tetcon wygląda podobnie. Jestem przyzwyczajony do tej ilości obowiązków.

Rozumiem. Ok, to zacznijmy może standardowym pytaniem. Kiedy zacząłeś zajmować się tworzeniem cosplayów? Co Cię wciągnęło w to hobby?

Pierwszy cosplay zrobiłem jakoś tak w 2004-2005 roku na dawny konwent o nazwie PierniCON. Tylko to były stroje takie do szafy, które wyglądały tragicznie. Miałem długą przerwę, aż do 2014 roku, gdzie za sprawą gry Guild Wars 2 wróciłem do tego zajęcia. Wyglądało to o wiele lepiej niż za pierwszym razem.

A co przygotowałeś na PierniCON?

Fausta VIII z anime Shaman King. To było ciekawe doświadczenie. Nie posiadałem wtedy peruki, ani żadnych specjalnych materiałów. Nie wiedziałem czym jest pianka EVA, ani że można wykorzystać karimatę do robienia strojów. Niestety, ostatecznie efekt był wręcz tragiczny.

Teraz Twoje stroje zdecydowanie robią wrażenie. Szczególnie mój ulubiony: cosplay Bestii z animacji Disneya Piękna i Bestia.

Dzięki bardzo.

Cosplay Guardian jako Bestia z filmu animowanego Piękna i Bestia. Zdjęcie: Marcin Śmidowicz - fotografia, źródło.

Jaki jest Twój ulubiony cosplay, który wykonałeś własnoręcznie? Taki, któremu poświęciłeś najwięcej swojego czasu i jesteś z niego najbardziej dumny?

Nie mam takiego stroju. Jestem zadowolony z każdej swojej pracy. Nad każdym strojem spędziłem wiele czasu. Głównie dlatego, że jestem strasznie leniwy i dużo czasu zajmuje mi zrobienie najprostszego elementu. Jakoś nigdy się nie spieszę, przez co budzę się na dwa dni przed konwentem, że nie mam tego czy tamtego. Ale zadowolony jestem z każdego stroju, gdzieś tam wszystkie mają specjalne miejsce w moim serduszku. Wszystkie uwielbiam jak matka swoje dzieci.

Myślę, że nie tylko Ty budzisz się na dwa dni przed konwentem, że więcej cosplayerów ma ten problem. Cosplay jest Waszym hobby, więc trzeba też poświęcić czas na inne, bardziej przyziemne rzeczy.

Dokładnie. Bardzo fajnie, że zaznaczyłeś, że jest to hobby. Ponieważ poświęcamy temu swój czas wolny i robimy to głównie dla przyjemności. Dla nas samych, ale też dla osób, które rozpoznają nasze stroje, które rozpoznają nasze postaci, i którym po prostu poprawiamy humor.

Moim zdaniem właśnie o to chodzi. O dobrą zabawę. Ty dobrze się bawisz wcielając się w postać, a inni konwentowicze - kiedy mogą zrobić sobie z Tobą zdjęcie czy zobaczyć Cię na scenie.

Dokładnie. Dla uczestników konwentu na pewno wielką frajdą jest zobaczenie swojej ulubionej postaci na żywo. A dla cosplayera wielką frajdą jest to, że ktoś rozpozna jego postać. Wiemy wtedy, że zrobiliśmy dobrze tę postać.

Wróćmy jeszcze na chwilę do tworzenia strojów. Ile poświęciłeś czasu na strój Bestii?

Z dobry miesiąc. Głównie dlatego, że bestia wymagała dużej ilości szycia, w czym nie jestem zbyt dobry. Próba uszycia fraka, samej marynarki, zajęła mi dużo czasu. Zanim uzyskałem upragniony efekt, wykorzystałem dwa razy więcej materiału. Za każdym razem coś mi nie pasowało. A najmniej problemu sprawiła mi charakteryzacja i makeup twarzy, bo od początku wiedziałem jak chcę to zrobić. Więc wyszło bardzo zadowalająco.

Powiedziałbym, że więcej niż bardzo zadowalająco. Ok, czyli jak rozumiem najwięcej trudności sprawia Ci szycie, a co najbardziej lubisz podczas tworzenia stroju? W czym najlepiej się odnajdujesz?

Ojej, ciężko powiedzieć. Chyba najbardziej lubię wymyślać, jak mają działać różne rzeczy. Nie zawsze mi to wyjdzie, ale lubię kombinować z różnymi technikami. Próbować coś złożyć tak, aby najlepiej do siebie pasowało i można było w tym normalnie chodzić. Planowanie dla mnie jest najlepszą częścią tworzenia stroju.

Czyli powinieneś wybierać trudne i skomplikowane stroje, aby mieć możliwość popisania się ciekawymi rozwiązaniami.

Właśnie tak. Zawsze staram się szukać ciekawych rozwiązań w każdym stroju. Nie zawsze to wyjdzie, ale jestem z tego dumny. Bo każdy strój rozwija moje umiejętności, dzięki czemu mogę osiągnąć więcej.

Dodaj komentarz