KoKon 2018 | Relacja

KoKon 2018 | Relacja

W dniach 24-25 lutego miałem przyjemność gościć na trzeciej edycji Konwentu Fantastyki KoKon w Koninie. Mimo tego, że była to już trzecia edycja – i druga, w której Cosplaytime.pl było patronem medialnym – to ja pojawiłem się tam pierwszy raz. Jak mi się podobało? Zapraszam do przeczytania mojej krótkiej relacji.

Miejsce

Konin, miasto położone w Dolinie Konińskiej nad rzeką Wartą, jest głównym ośrodkiem Konińskiego Zagłębia Węgla Brunatnego. Powiem szczerze, że nawet nie wiedziałem, że w Wielkopolsce są kopalnie węgla. Podróże kształcą.

Impreza odbyła się w Młodzieżowym Domu Kultury, do którego dojechanie samochodem nie sprawiło najmniejszego problemu. Odległość od dworców PKP również jest niewielka. Spokojnie można było dostać się na teren imprezy w ciągu 20 minut spacerkiem. Dla osób niezmotoryzowanych jest to wielki plus. Trochę gorzej sprawa wyglądała z dworcem autobusowym, który od miejsca imprezy dzieli nieco dłuższy, ok. 40-minutowy spacer. Budynek MDK w Koninie to nie hale międzynarodowych targów w Poznaniu, ale miejsca było sporo. W samym budynku mogliśmy znaleźć stołówkę, gdzie można było zjeść w przyzwoitej cenie obiad, napić się kawy czy herbaty. Jest to ogromny plus, ponieważ Dom Kultury znajduje się dosyć daleko od centrum Konina, więc trudno byłoby “wyskoczyć” na obiad. Kolejną zaletą MDK jest bardzo ładna sala ze sceną, profesjonalnym oświetleniem i nagłośnieniem, gdzie odbywał się między innymi konkurs cosplay. Kiedy na scenie nic się nie działo, sala służyła jako games room z planszówkami. Pojawiło się również kilku wystawców, ale w tym aspekcie szału nie było. Chociaż KoKon to nie Comic Con, i bardzo dobrze. Nie zrobimy tutaj wielkich zakupów. Nie będziemy szwendać się od stoiska do stoiska. Tutaj spędzimy miło czas socjalizując się z ludźmi.

Atrakcje

Na konwentowiczów czekał szereg atrakcji. Poza już wyżej wspomnianym games roomem z planszówkami, mieliśmy salę komputerową, w której odbywały się turnieje e-sportowe, m.in. CS: GO i League of Legends. Na imprezie nie mogło zabraknąć nieodłącznego elementu konwentów, czyli gier muzycznych. Mogliśmy również poczytać mangę w Bibliotece Mangowej, pobawić się w dubbing dzięki NanoKaririn, czy nauczyć się podstaw japońskiej sztuki składania papieru z Dorigami. Na KoKonie nie mogło zabraknąć również sali poświęconej moim ukochanym Gwiezdnym wojnom. Co prawda, nie było tam zbyt dużo atrakcji dla starego konia takiego jak ja, ale widziałem, że dzieci bawiły się świetnie. Najciekawszą rzeczą, z którą po raz pierwszy spotkałem się na konwencie, był na pewno Escape Room przygotowany w jednej z sal. Niestety nie udało mi się skorzystać z tej atrakcji. Może za rok.

Interesujących prelekcji nie zabrakło. Mogliśmy na przykład dowiedzieć się ciekawych rzeczy od Arshania cosplay na temat pozowania w cosplayu. Co wcale nie jest takie proste, nie wystarczy stanąć przed aparatem. Mam nadzieję, że Arshania przeleje treść prelekcji na „papier” i wrzuci na swój blog. Mogliśmy też posłuchać o Legionach Rzymskich: jak żyli, co jedli. Bardzo fajnie słuchało się o racjach żywnościowych legionu. Polecam!

Niekwestionowaną gwiazdą tej edycji był na pewno Krzysztof Banaszyk, aktor, dubbingowiec, który podkładał głos postaciom w wielu filmach i grach, m.in. Vernonowi Roche z Wiedźmina, Joelowi z The Last of Us, czy Batmanowi w The Lego Batman Movie.

Konkursy, turnieje, prelekcje, gry muzyczne, e-sport, gry planszowe, cosplay. To wszystko mogliśmy znaleźć na KoKonie. Nie można było się nudzić.

Cosplay

Jesteśmy serwisem o cosplayu, więc oczywistym jest, że dla nas najważniejsze są stroje, które pojawiają się podczas imprezy. W tym roku miałem okazję zasiąść w jury konkursu wraz z Kubą Strześniewskim znanym jako Erwin (który był również naszym przedstawicielem), Miko Cosplay oraz The Puddins' Cosplay. Jury bardzo interesujące. Świetny fotograf, świetni cosplayerzy i najlepszy serwis o cosplayu w Polsce. Ahhh… ta skromność. 😉

W konkursie wzięło udział 12 cosplayerów, i stroje, jakie nam zaprezentowali, to była naprawdę wysoka półka. Wybór tego najlepszego, który godzien był głównej nagrody, nie był taki prosty, jak by się mogło wydawać.

O samych występach nie będę się zbytnio rozpisywał. Mogliście je zobaczyć na żywo na naszym Facebooku. Możecie teraz, w zdecydowanie lepszej jakości, zobaczyć je na kanale YouTube Kuriera Południowego Powiatu Konińskiego, a galerię z konkursu u nas, w tym miejscu.

Podsumowując, cosplay na KoKonie w tym roku stał na naprawdę wysokim poziomie. Co prawda, cosplayerów chodzących po korytarzach było zbyt niewielu, aby tworzyć z tego galerię, ale Ci, którzy przybyli, naprawdę prezentowali się świetnie. Konkurs wypadł pierwszorzędnie i mam nadzieję, że ten aspekt na KoKonie będzie się rozwijał.

Podsumowanie

KoKon to bardzo fajna lokalna impreza. Jeśli jesteście z Poznania, Gniezna, ogólnie z okolic Konina, to polecam Wam pojawić się na imprezie i ją sprawdzić. Może na stałe zagości w waszym kalendarzu imprez. Znajdziecie na niej ciekawych gości, atrakcje, prelekcje, miło spędzicie czas przy planszówkach, często z nowymi znajomymi. Innymi słowy, ciekawy weekend pełen atrakcji.