Relacja: Krzyżakon 2017! Konwent w Malborku. Czy warto?

Relacja: Krzyżakon 2017! Konwent w Malborku. Czy warto?

Miasto Malbork, pierwsze skojarzenie jakie przychodzi na myśl to zamek krzyżacki, ewentualnie coroczna inscenizacja oblężenia zamku. Jednak w tym roku pojawiła się tam nietypowa impreza, a mianowicie konwent fantastyki o nazwie „Krzyżakon”. Sama impreza była reklamowana już w zeszłym roku w Tczewie na Konwencie Tetcon, gdzie pierwszy raz miałem styczność z plakatami. Z początku wyglądało to, jakby ktoś zrobił je podczas Tetconu i rozwiesił dla żartu, ale jak się okazało, impreza została rzeczywiście zorganizowana. Relacja niestety będzie krótka, ponieważ miałem możliwość pojawienia się na konwencie jedynie pierwszego dnia.

Całość odbywała się na terenie zamku krzyżackiego oraz w pobliskiej szkole, gdzie zorganizowano również sleep room i retro gaming. Pierwszym zaskoczeniem był mały kolejkon po bilety, ale nawet pomimo niesprzyjającej aury nie zniechęcił on uczestników do wzięcia udziału w konwencie. Kupując wejściówkę na konwent uzyskiwało się dostęp do całego zamku, więc można było spacerować do woli, a żeby było ciekawiej, to wejściówka była tańsza niż normalny bilet wstępu na zamek. Podczas rozmowy z osobami z organizacji udało mi się dowiedzieć, że pierwszego dnia liczba uczestników przekroczyła 400, co jest całkiem dobrym wynikiem, jak na pierwszą edycję. Problematyczne było rozlokowanie atrakcji na terenie zamku. Z racji tego, że sam zamek jest ogromny, tak pomieszczenia, gdzie odbywały się sesje RPG i prelekcje, zostały rozlokowane na terenie Zamku Wysokiego oraz Zamku Średniego i szczerze mówiąc, nawet z mapką w ręku nie byłem w stanie odnaleźć się i zlokalizować interesujących mnie pomieszczeń. Pomogła mi dopiero interwencja orga, który oprowadził mnie po zamku, pokazując, gdzie znajdują się poszczególne atrakcje. Dało się niestety odczuć, że na sporym terenie zamku po prostu nie było widać uczestników, a głównie tłumy wycieczek. Games Room z planszówkami trochę świecił pustkami, ale być może w godzinach wieczornych sale bardziej się wypełniły. Sala wystawców została umieszczona na prawo od wejścia na teren zamku i gdybym nie zapytał o nią, to bym jej nie znalazł. Problemem był brak widocznych oznaczeń, co stwierdzili w rozmowie sami wystawcy – w hali wystawców częściej można było ujrzeć gżdaczy, niż potencjalnych klientów. Z atrakcji na które udało mi się trafić, poleciłbym zwiedzanie tematyczne „Zamek nieznany”, które poprowadził pan Bernard Jesionowski – starszy kustosz w Dziale Konserwacji Zamku. Podczas ponad dwóch godzin zwiedzania, mieliśmy okazję zobaczyć miejsca, które normalnie nie są dostępne dla zwiedzających. Zaczęliśmy od piwnic, a skończyliśmy na strychach zamku. Dodatkową atrakcją dla każdego z uczestników konwentu była możliwość wejścia na wieżę widokową.

Sama impreza ma dość szerokie pole do popisu zwłaszcza dlatego, że zorganizowana jest na terenie zamku krzyżackiego w Malborku, który jest idealnym miejscem pod konwent z dużą ilością larpów i sesji RPG. Pomieszczenia zamku, jak i teren dookoła, idealnie się do tego nadaje. Pierwsza edycja zapewne miała za zadanie sprawdzenie, czy całe przedsięwzięcie ma sens i jeśli chodzi o moje zdanie to tak, ma to sens. Sam konwent przy wsparciu licznych organizatorów oraz ludzi z fandomu ma szansę na rozwinięcie się w imprezę o większym rozmiarze, która przyciągnie do siebie już czterocyfrową liczbę uczestników.