Relacja: Cytadela 2017

Relacja: Cytadela 2017

Pierwsza edycja Festiwalu Cytadela, zorganizowanego na terenie zabytkowej Twierdzy Modlin w Nowym Dworze Mazowieckim, dobiegła końca. Była to jedna z wielu imprez, jakie nałożyły się na siebie w ostatni weekend, dlatego też podjęcie decyzji, na którą się wybrać, mogła stanowić problem. Cytadela to młodsza siostra Festiwalu Twierdza, odbywającego się w Giżycku. Łączy je wspólne logo, klimat postapo oraz ulokowanie imprezy w obiektach militarnych.

Dla zmotoryzowanych dojazd na teren konwentu nie stanowił problemu, gdyż organizatorzy udostępnili parkingi, a osoby przyjeżdżające pociągiem niestety czekał dość długi spacer z dworca w Modlinie na teren twierdzy. Przed wejściem do obiektu ulokowano kasę oraz punkt odbioru akredytacji, gdzie wszystko przebiegało bardzo sprawnie, a pracownicy ochrony skrupulatnie sprawdzali każdego wchodzącego, pod kątem posiadania niebezpiecznych przedmiotów. Sleep room, zorganizowany w pobliskiej szkole, posiadał bardzo dużo miejsca w udostępnionej sali gimnastycznej oraz bardzo dobre sanitariaty, a gdy ktoś miał ochotę, mógł rozbić namiot na terenie samej twierdzy.

Pierwszy dzień festiwalu wyglądał trochę jak dzień organizacyjny, gdyż na ogromnym terenie twierdzy jeszcze przez kilka godzin po otwarciu pojawiali się nowi wystawcy, rozstawiający swoje stoiska. Głównym miejscem spotkań dla praktycznie wszystkich był punkt gastronomiczny, który został wzbogacony o miejsce, gdzie można było zdobyć autografy. Jeśli chodzi o autorów książek, których można było złapać na konwencie, to byli to praktycznie wszyscy autorzy Fabrycznej Zony, na czele z Michałem Gołkowskim, który specjalnie na tę imprezę napisał scenariusz larpa w klimacie Stalkera, a na terenie twierdzy ulokowano obozowisko stalkerów, gdzie odbywał się pierwszy zlot Fabrycznej Zony. Tego dnia można było na spokojnie pozwiedzać, odwiedzić stoiska wystawców, posłuchać jednej z wielu prelekcji albo w godzinach wieczornych bawić się na koncercie przy scenie.

Drugi dzień festiwalu pokazał, czym jest Cytadela, a mianowicie imprezą, gdzie poza ogromem atrakcji panuje niezwykły klimat, który tworzony jest w dużej mierze przez uczestników. To nie jest tak ogromna impreza jak Pyrkon, czy trochę mniejszy Copernicon oraz Falkon, ale czuć wśród osób spotykanych na konwencie jakąś niewidzialną więź, tak jakby każdy każdego znał. Tego dnia można też było spotkać się z grupą filmową Darwin i swobodnie porozmawiać lub zdobyć autografy. Zwieńczeniem dnia był konkurs cosplay AlterEgo. Rywalizacja uczestników była niezwykle zaciekła, scenki interesujące, a przedstawione stroje naprawdę rewelacyjne. Późnym wieczorem, na zakończenie drugiego dnia festiwalu, odbył się koncert zespołu folkowego Żmij oraz pokaz laserów.

Ostatni dzień minął bardzo szybko, a od godzin porannych można już było zauważyć, że część osób pakuje się, by wrócić do domu. Był to ostatni moment, by odwiedzić stoiska wystawców i kupić pamiątki konwentowe lub po prostu spędzić czas w gronie nowo poznanych znajomych. Na niedzielę i w zasadzie koniec festiwalu przygotowano pokaz mody alternatywnej, podczas którego zaprezentowano stroje zaprojektowane przez Katarzynę Bonio oraz Annę Kubisz.

Podsumowując, Festiwal Cytadela to genialny klimat, świetna pogoda oraz rewelacyjne atrakcje, a ekipa odpowiedzialna za jego organizację odwaliła kawał niezłej roboty!

Zobaczcie naszą fotorelację!